Kurier Szafarski
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum miłośników muzyki Fryderyka Chopina
 
Strony: 1 [2] 3 4 ... 115   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wolfi A. Mozart - muzyka uosobiająca Piękno  (Przeczytany 344448 razy)
Niebieskooki
Administrator
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 752


Zobacz profil
« Odpowiedz #15 : Styczeń 17, 2011, 16:58:04 »

Jak najbardziej Mozart zasługuje tu na swój kącik.
Requiem miałem przyjemność słyszeć na żywo w rocznicę śmierci Chopina. Wielkie przeżycie.

Genialna muzyka. I doskonała w tym sensie, że wszystko w niej zdaje się być na swoim miejscu. Harmonia w każdym calu, ale jakże inna od tej, którą proponowali inni miłujący harmonię klasycy.

Ulubiony utwór? Nie wiem. Natomiast mój 6-letni syn bardzo często prosi mnie o puszczenie 25. Symfonii, którą sam też bardzo lubię.
Zapisane

O mój Bożanowie, ten Chopin to był naprawdę Wunder Geniuszas!
aro 51
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1263


--- Marek ---


Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Styczeń 17, 2011, 20:28:38 »

Muzykę Mozarta też bardzo lubię bo,
jestem jej osłuchany,
gdyż mój syn słucha tej muzyki
całymi dniami.
Mimo woli tę muzykę mam cały czas w uszach
i nawet po wyłączeniu sprzętu słyszę ją w głowie. :-)

Zapisane

pozdrawiam Uśmiech         
               Marek
Mozart
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2927

Patryk


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #17 : Styczeń 17, 2011, 22:03:59 »

Wow, Niebieskooki, to na pewno było wielkie przeżycie. Uśmiech Requiem zawsze wywołuje dreszcz emocji, a wykonanie mszy w rocznicę śmierci Chopina - szczególnie...

Myślę, że nie wszyscy znają Mozartowską muzykę masońską. Wolfi wstąpił do loży wolnomularskiej w grudniu 1784 r. (loża "Zur Wohltätigkeit"). Owocem tego są zupełnie niezwykłe dzieła wolnomularskie, świat magiczny, tajemniczy, symboliczny - gdzie muzyka zatapia w swej fakturze masoński trójkąt i cyrkiel.

Muzyczna masoneria to przede wszystkim genialny "Czarodziejski flet". Ale nie tylko. To również kantaty masońskie, pieśni, muzyka okolicznościowa.

Adagio KV 411 na 2 klarnety i 3 rożki basetowe (instrumenty u Mozarta stricte wolnomularskie), słyszalne rytmiczne stukanie symbolizuje wkraczanie braci do sali :
http://www.youtube.com/watch?v=5LVpBB1rm6w

Piękna Masońska muzyka żałobna (Maurerische Trauermusik) KV 477, napisana, by uczcić zmarłych braci-masonów.
http://www.youtube.com/watch?v=--sDBQuz6DY    Znów słyszymy klarnety, basethorny, kontrafagot... Mówi się, że dzieło to jest ogniwem stojącym pomiędzy Mszą c-moll a Requiem. Tak, bo - mimo że to muzyka masońska - jest ona de facto sakralna...

Fragm. kantaty "Laut verkunde unsere Freude". KV 623 - ostatnie dzieło wolnomularskie. Głosy męskie, ostro zarysowane instrumenty dęte - ot, cały Mozart i masoneria.
http://www.youtube.com/watch?v=VpMnJyHxh-8

Pod koniec życia, Mozart czyni z tonacji Es-dur "tonację masońską". Jest to bowiem u niego tonacja heroiczna, ludzka, wyrażająca oświeceniowy humanizm. To tonacja "Fletu" i... tajemniczej 39. Symfonii Es-dur KV 543.




Zapisane

kozioł
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1293



Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Styczeń 17, 2011, 23:44:22 »

Mozarcie..w "Czarodziejskim.." niezwykle interesującym wydaje się nawet już sam tylko motyw magicznej cyfry "TRZY" - odnoszącej się prawdopodobnie do Trójcy..oczywiście tej masońskiej trójcy Chichot (Ozyrysa, Izis i Horusa). Ten Mozart naprawdę potrafił zaskakiwać..W ogóle całe to dzieło, to istne - "arcydzieło".. Uśmiech
Zapisane
Mozart
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2927

Patryk


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #19 : Styczeń 18, 2011, 01:10:11 »

Oczywiście. Uśmiech Masońska - kolorystyka orkiestry - wyeksponowanie basethornów np. podczas arii Sarastra (O Isis...!), przyrównanego do "duchowego przewodnika" - wolnomularskiego mędrca, próby ognia i wody przypominające rytuał "wtajemniczenia", wspomniana liczba 3 - np. trzykrotne akordy w uwerturze (powtarzające się później)... Librecista E. Schikaneder, odtwórca pierwszego Papagena - wolnomularz...

Nie potrafiłbym dokonać przeglądu najpiękniejszych numerów tej opery. Ona cała - od pierwszych taktów uwertury po wielkie finały jest genialna. Niezwykła heterogeniczność partytury. Są fragmenty komiczne, romantyczno-liryczne, pełne majestatu i solenne (chóry!!). Nie ma ani jednej zbędnej nuty - choć całość trwa 3 godziny. Czasem zarzucane Wolfiemu koloratury, pasaże (choćby w scenach Królowej Nocy)  - pełnią ważną funkcję dramatyczną, charakteryzują postać. Chyba najlepsza opera niemiecka do czasów Wagnera. Chichot

http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Mozart_magic_flute.jpg - słynna, zdaniem niektórych bluźniercza scenografia do inscenizacji "Fletu", Schinkel 1816 r.
http://www.youtube.com/watch?v=P3JHcZsiM1g&feature=related



« Ostatnia zmiana: Kwiecień 02, 2014, 03:34:25 wysłane przez Aleksias » Zapisane

kozioł
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1293



Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Styczeń 18, 2011, 01:53:17 »

Scenografia rzeczywiście wygląda bluźnierczo (jak na tamten czas..) Przez chwilę pomyślałem nawet, że ukazana jest tam postać kogoś zupełnie innego.. Chichot, a to przecież jedynie protoplastka tego kogoś innego..sama "matka" i opiekunka we własnej osobie - bogini Isis.. Mrugnięcie
Zapisane
Mozart
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2927

Patryk


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #21 : Styczeń 18, 2011, 12:57:09 »

Czy w rzeczywistości to nie "Czarodziejski flet" jest ostatnim dziełem Mozarta? Chyba wcale nie Requiem - dzieło przecież z wielu stron niedokończone, choć kreujące bardzo romantyczną wizję ostatnich chwil geniusza. Być może właśnie to monumentalne operowe dzieło jest jego duchowym testamentem - wspaniałą apoteozą człowieka, w której wyraża się radość i poczucie triumfu...! Och, jakże stąd blisko do muzycznego humanizmu Beethovena - tak różnego, a tak podobnego. Uśmiech

http://www.youtube.com/watch?v=0rx0KFUwvNE
Es siegte die Stärke und krönet zum Lohn – die Schönheit und Weisheit mit ewiger Kron! Oto wielki finał Mozartowskiej twórczości.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2011, 12:59:11 wysłane przez Mozart » Zapisane

kozioł
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1293



Zobacz profil
« Odpowiedz #22 : Styczeń 18, 2011, 19:22:38 »

Sorry Mozarcie...zdaje się, że to nie bogini Isis, a jeno "Królowa Nocy" - nie znam dobrze tej baśni, a i też.."ni w ząb" języka "plemion" Mrugnięcie zza naszej zachodniej granicy - w sumie jednak jakby się uprzeć..to tak na pierwszy rzut oka, występuje między nimi pewne podobieństwo.. Chichot Mrugnięcie

Mozarcie nie wiesz może, czy "Mozart" rzeczywiście miał okazję na własne oczy i uszy ujrzeć i wysłuchać tę operę - bo podobno zakończył nad nią pracę w tym samym roku w którym dokonał żywota..

Wiele jest wspaniałych dzieł tego kompozytora, lecz jednym z pierwszych które zrobiło na mnie ogromne wrażenie był "Menuet et trio" (Allegretto) z symfonii 40..nie pomijając przy tym "Molto allegro".. Mrugnięcie

http://www.youtube.com/watch?v=NjR2_BQAHTs&feature=related
Zapisane
Bodek1
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 551



Zobacz profil
« Odpowiedz #23 : Styczeń 18, 2011, 20:19:49 »

Aria "Królowej Nocy" wydaje mi się najtrudniejszą a zarazem najefektowniejszą z całej muzyki operowej. Cała trudność polega na połączeniu koloratury i dramaturgii śpiewu - siły przekazu. Idealnie to moim zdaniem jest w wykonaniu Diany Damrau
http://www.youtube.com/watch?v=DvuKxL4LOqc&feature=related
Zwróciłem też uwagę na liczbę wejść (ponad 2,5mln) - internauci wiedzą co dobre... Uśmiech
Zapisane
Mozart
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2927

Patryk


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #24 : Styczeń 18, 2011, 21:06:41 »

Sorry Mozarcie...zdaje się, że to nie bogini Isis, a jeno "Królowa Nocy" - nie znam dobrze tej baśni, a i też.."ni w ząb" języka "plemion" Mrugnięcie zza naszej zachodniej granicy - w sumie jednak jakby się uprzeć..to tak na pierwszy rzut oka, występuje między nimi pewne podobieństwo.. Chichot Mrugnięcie

Mozarcie nie wiesz może, czy "Mozart" rzeczywiście miał okazję na własne oczy i uszy ujrzeć i wysłuchać tę operę - bo podobno zakończył nad nią pracę w tym samym roku w którym dokonał żywota..

Wiele jest wspaniałych dzieł tego kompozytora, lecz jednym z pierwszych które zrobiło na mnie ogromne wrażenie był "Menuet et trio" (Allegretto) z symfonii 40..nie pomijając przy tym "Molto allegro".. Mrugnięcie

http://www.youtube.com/watch?v=NjR2_BQAHTs&feature=related


Tak, Uśmiech "Flet" został napisany w roku śmierci, a premiera odbyła się na przedmieściach Wiednia 30.09.1791 - a więc na dwa miesiące przed śmiercią. Dyrygował tym i zdaje się kolejnymi, choć nie wszystkimi przedstawieniami. Pokazuje to m.in. "Amadeus" Formana, choć oczywiście prawda miesza się tam z fikcją. Uśmiech Opera odniosła wielki sukces, wywołała sensację. Mozart był więc aktywny do samego końca...

A propos scenografii z 1816 r.: ta "bluźnierczość" posuwa się ponoć jeszcze dalej. Niektórzy w tej żeńskiej postaci na sierpie księżyca widzieli... bardzo ważną osobę dla chrześcijaństwa. Domyślicie się. Chichot

Symfonia czterdziesta... Co o niej można napisać? Na YT niektóre wykonania osiągają ponad 6 mln wyświetleń... Chichot
To moim zdaniem dzieła praromantyczne.
Tragiczny duch targający się, zamknięty w klasycznym niby-ładzie...
Symfonia losu? przeznaczenia? obawy - przed przyszłością (śmiercią, życiu po niej?) ?
A może zwykły Sturm und Drang z lat 80.?
Schumann: symfonia ta to grecka tragedia. Czy jest aż tak klasyczna, konwencjonalna?

Z większą mocą nie można było wyrazić dramatu, emocji w całym XVIII wieku - finał to przypieczętowuje. To Allegro assai przeraża bezpośredniością, kontrastującą dynamiką.
http://www.youtube.com/watch?v=uJHYnBl-DJQ


 
« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2011, 21:11:27 wysłane przez Mozart » Zapisane

kozioł
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 1293



Zobacz profil
« Odpowiedz #25 : Styczeń 18, 2011, 21:28:28 »

ja akurat domyśliłem się w chwili jak tylko na tą scenografię spojrzałem.. Chichot dlatego zrazu pomyliłem z boginią Isis - przecież prawdopodobnie protoplastką tej bardzo ważnej dla "ch" osoby.. Mrugnięcie
Zapisane
TeresaGrob
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2613



Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : Styczeń 18, 2011, 21:30:13 »

A to moje piękno Mozarta


http://www.youtube.com/watch?v=x66UhqsLa7U
Zapisane

Janusz1228
Moderator Globalny
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2766



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #27 : Styczeń 18, 2011, 21:56:16 »

Pod pięknem nieszkowo-tereskowym sie podpisuję i do piękna dodaję drugie piękno... i to jakie! - duettino  La ci darem la mano z II aktu Don Juana.

Mam nadzieję, ze wszyscy pamiętają, owe armaty "ukryte w krzakach"   Chichot  Tenże sam maestro Robert Shumann dostrzegł i nakazał zdejmować czapki z głów własnie po zapoznaniu sie z wariacjami Chopina, właśnie na temat tego duettina (Op. 2).

Posłuchajmy najpierw w wersji oryginalnej:
http://www.youtube.com/watch?v=NqPcb1nKZYg (Koziołku, to  bardzo sliczne i wdzięczne wykonanie specjalnie wyszukałem dla Cibie  Uśmiech  - naszego forumijnego znawcy i miłośnika pięknych kobiet :-)  )

a teraz namiętny temacik w wariacjach Chopina (główny temat i motyw: od 5:06) 
http://www.youtube.com/watch?v=yT49wZXRo-c




« Ostatnia zmiana: Styczeń 18, 2011, 22:09:40 wysłane przez Janusz1228 » Zapisane

Pytasz mnie, jak grał ów pianista? W jego grze było coś ludzkiego: pomylił się...
http://www.youtube.com/watch?v=ZB0qeG_SCZM
Bodek1
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 551



Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : Styczeń 19, 2011, 00:26:08 »

Trafnie 40 Symfonię określają też słowa "szloch spoza koronkowej chusteczki" - ja odczuwam w tym dziele zmaganie wesołej natury Wolfiego z trudnościami życia codziennego, niechęcią arcybiskupów, książąt...W filmie postać Amadeusza została przerysowana, ale na pewno Wolfi był wesołkiem lubiącym się bawić, płatać figle bo to słychać w jego muzyce np. słynnej arii "Pa pa"
http://www.youtube.com/watch?v=OL7YF0Djruk
albo w jego koncertach
http://www.youtube.com/watch?v=RA7wxj5cw2o&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=L_TrR2uH3T4
http://www.youtube.com/watch?v=INEns0xEDOc
i wielu jego innych dziełach Uśmiech
Zapisane
Mozart
Ekspert
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2927

Patryk


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #29 : Styczeń 19, 2011, 00:58:56 »

Nie wiem, czy to nie jest dla Symfonii nr 40 trochę krzywdzące, bo wskazuje (podobnie jak opinia Schumanna) na mimo wszystko lekkość i wdzięk tego dzieła. W niebiańskim, kojącym Andante (które po tragedii Allegra - w mojej ocenie - pełni funkcję oczyszczającą) i triu z Menueta - ok. Ale przecież sam Menuet jest pozbawiony wiary, nadziei na lepsze...! Podobnie nieubłagana część I, a nawet finał! Powiedziano niegdyś: dzieło "kameralne i fatalistyczne". 

Mozart utrzymuje tonację molową przez 3 ogniwa, rzecz - np. u Haydna nie do wyobrażenia (zwłaszcza menuet). A i zwroty do dur, np. w Molto allegro, są jakieś "niepełne", mają w sobie coś ze zwątpienia. Przetworzenia są dobitne - tu nie ma miejsca na szczęśliwe rozwiązania. Tu Mozart jest bardzo osobisty, tragiczny, niezależny (od Haydna zwłaszcza!) - i tak różny od dziełek, które, Bodku, zaprezentowałeś. Jest jednak rok 1788, Wiedeń, problemy finansowe, spadek popularności, artystyczna alienacja, a 3 letnie miesiące, podczas których powstała triada ostatnich symfonii Mozarta (39., 40., 41.) - to okres - no, powiedzmy - tajemniczy... Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Styczeń 19, 2011, 01:03:54 wysłane przez Mozart » Zapisane

Strony: 1 [2] 3 4 ... 115   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

psiasfora pracaprojektowa kadryan mylife darzlubie