Kurier Szafarski
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Forum miłośników muzyki Fryderyka Chopina
 
Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Grudzień 02, 2017, 16:49:12 
Zaczęty przez Casablanka - Nowe: wysłane przez Casablanka
...może nie każdego interesuje muzyka rockowa, więc jednak pominę wątek zespołu (genialnego!) Dream Theater. Odsyłam do książki "Lifting Shadows" Richa Wilsona (prawdziwy dreszczowiec). Wypowiem się jednak co myślę o wszelkiej maści marketingowcach.
W epoce przed ponowną modą na "czarną płytę" byłem wielbicielem vinylu. Kupowałem najlepsze tytuły w necie, na angielskim ebayu w cenie 1 funta za płytę, za płytę w bardzo dobrym stanie technicznym. Potem pojawiły się pierwsze reedecje w Polsce. Jakość reedycji nawet nie zbliża się do oryginałów. Za to mogłem zapomnieć o cenie około 50 zł za pięć płyt winylowych (z przesyłką). Teraz płaciłem ok. 70 zł za jedną. A jak jest teraz? Za płyty muszę już płacić ok 120 zł, a za "nowości" nawet 170 zł. To wszystko na przestrzeni kilku lat. Uważam, że cena 170 zł za jedną płytę winylową jest drenowaniem kieszeni melomana (fana), ale prawda jest taka, że dokąd ludzie będą te płyty kupować w takich wysokich cenach, ceny będą tylko rosły. Ja już przestałem kupować. Poczekam na obiżki. (wcale nie jestem sknerą, ale rozum już mi nie pozwala).

 2 
 : Październik 13, 2017, 16:42:20 
Zaczęty przez Monika_Aleksandra - Nowe: wysłane przez fabura
TeresaGrob to bardzo nieładnie, że nie odpowiedziałaś na moje pytanie.

 3 
 : Październik 07, 2017, 10:09:17 
Zaczęty przez Monika_Aleksandra - Nowe: wysłane przez Janusz1228
Słucham najnowsze nagranie Daniła – jednego z moich ulubionych bożyszcze z okresu Konkursu Chopina (2010) – i nie poznaję. To już nie ten roześmiany chłopak, epatujący publiczność młodzieńczym polotem i energią pianista, to dojrzały mężczyzna, świadomy swych artystycznych wyborów muzyk, ale jak wtedy tak i na szczęście teraz – wciąż wrażliwy, malujący dźwiękiem melancholijno-porywczy poeta...

https://youtu.be/Gy5UHK4EeM8

 4 
 : Październik 01, 2017, 23:56:51 
Zaczęty przez Monika_Aleksandra - Nowe: wysłane przez Mozart
Post scriptum II: recital z Wiednia zawiera także jedno z najwspanialszych wykonań Kinderszenen Schumanna w XX wieku. Der Dichter spricht to coś więcej niż sztuka. Horowitz wprawia w drgania nie tylko struny fortepianu. 

 5 
 : Październik 01, 2017, 21:24:59 
Zaczęty przez Monika_Aleksandra - Nowe: wysłane przez Mozart
Horowitz w Wiedniu, rok 1987 r. Nie sposób się nie wzruszyć, słuchając tego Mozarta. W przypadku Horowitza łatwo stać się wyznawcą, kimś więcej niż tylko fanem czy miłośnikiem.

https://www.youtube.com/watch?v=8ELwCdgGQLQ

PS. Doczekajcie do bisów. Niewiarygodne!

 6 
 : Październik 01, 2017, 17:12:00 
Zaczęty przez Monika_Aleksandra - Nowe: wysłane przez fabura
A na czym według Ciebie polega rozumienie tego utworu?

 7 
 : Październik 01, 2017, 15:38:20 
Zaczęty przez TeresaGrob - Nowe: wysłane przez TeresaGrob
Niestety Schnabla znam tylko jako interpretatora Beethovena   (Gould  :-))  dzięki za polecenie.

 8 
 : Październik 01, 2017, 15:32:08 
Zaczęty przez Monika_Aleksandra - Nowe: wysłane przez TeresaGrob
Urodziny Horowitza:
https://www.youtube.com/watch?v=1zoj6EhiAnA&feature=youtu.be

jedyny który zrozumiał ten utwór, imho może z wyjątkiem Rubinsteina.

 9 
 : Wrzesień 13, 2017, 13:01:35 
Zaczęty przez TeresaGrob - Nowe: wysłane przez Mozart
Jedna z lepiej napisanych recenzji płyty z ostatnich dni, trudno się nie zgodzić z argumentami cross-eyed pianist Uśmiech Osobiście Schnabla jako interpretatora muzyki Schuberta cenię niezwykle wysoko - co o nim sądzisz, Agnieszko?

https://crosseyedpianist.com/2017/09/12/revelatory-late-schubert-from-krystian-zimerman/

 10 
 : Wrzesień 10, 2017, 10:41:46 
Zaczęty przez TeresaGrob - Nowe: wysłane przez TeresaGrob
Zimerman o swojej płycie:

“Czułem przed tymi sonatami wielki respekt, podobnie jak przed sonatami Beethovena. Ale w przypadku Schuberta dochodziło jeszcze uczucie nieprawdopodobnej tremy. Przy okazji sześćdziesiątych urodzin uświadomiłem sobie, że nadszedł czas, aby znaleźć w sobie wystarczająco dużo odwagi i wreszcie nagrać te dzieła. Dałem sobie spokój z historiami o muzyce napisanej przez człowieka, któremu zaglądało w oczy widmo nieuchronnej śmierci. Tak, Schubert był chory, ale podczas pisania tych, jak się okazało, ostatnich sonat, był w niezłej formie i wciąż towarzyszyło mu cudowne poczucie humoru. Jestem pewien, że z nadzieją patrzył w przyszłość. Sonata A-dur brzmi przecież tak bardzo nowocześnie. To dzieło jest świadectwem jego ówczesnego stanu ducha, podobnie jak Sonata B-dur.”

Strony: [1] 2 3 ... 10

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

pets-forever fotowypadykielce compaanions zwiazek-ludowy regimentpolnocny